Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Parę tygodni temu miałam okazję na własnej skórze odczuć siłę rażenia antysędziowskiej propagandy w telewizji publicznej. A było to tak…

Siedzę sobie w knajpeczce w Zakopanem, obok na oślej łączce dzieci ćwiczą zjazdy. W knajpeczce oprócz mnie właściciele i para ich znajomych. Miło gawędzimy sobie o tym, o tamtym. W tle jakieś media narodowe. W pewnym momencie słyszę głos prezydenta, coraz bardziej gniewny, coraz bardziej napastliwy. Krzyczy coś o sądach. I nagle moi gospodarze ożywiają się i też zaczynają wykrzykiwać, kibicując słowom głowy państwa: „Dobrze mówi! Trzeba z nimi zrobić porządek! Przecież tu jest Polska, jesteśmy Polakami!! A widzieliście, jak tamten Gersdorf załatwił?”. Siedzę jak sparaliżowana, czuję się, jakby ktoś dał mi w twarz. Mili, sympatyczni ludzie, nagle zieją agresją. Wobec sędziów. Wobec mnie. Nie jestem w stanie wykrztusić słowa, zaprotestować.

Podnoszę wzrok. Narodowe w tle to TVP Info, transmituje przemówienie prezydenta z karczmy piwnej w Katowicach. Towarzystwo w knajpeczce reaguje entuzjazmem na każde słowo. Tak, łapówki biorą, wszyscy wiedzą, jak sądy działają! Jestem przerażona.

Przyjaciel zszedł ze stoku, dzieciaki dalej jeżdżą. Wychodzę na zewnątrz baru, mówię mu szeptem, co i jak. Mówi, chodź, porozmawiamy. Bronię się, boję się konfrontacji z agresją. Jednak myślę, jeśli edukować, to gdzie, jak nie tu? Wchodzimy do środka, siadamy przy stole. Milczę.

» Czytaj dalej

Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Przyglądając się proponowanym i przeprowadzanym zmianom w zakresie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i śledząc wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości, a w szczegółowości te dotyczące oceny pracy orzeczniczej sędziów należy dojść do wniosku, że nadchodzi trzęsienie ziemi i tylko od nas i obywateli zależy, czy nadchodzący kataklizm uda nam się przetrwać i czy wyjdziemy z niego poobijani i jeżeli tak, to jak bardzo.

W dniu 14 lutego weszła w życie ustawa, która ogranicza prawo sędziego do zadawania pytań prejudycjalnych, likwiduje samorząd sędziowski, nakłada obowiązek złożenia oświadczeń o przynależności do stowarzyszeń, co narusza art. 51 Konstytucji. Wydaje się, że nadszedł czas, aby zadać pytanie, co na ten temat sądzą sędziowie sądów powszechnych delegowani do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości i czy utożsamiają się z tymi wypowiedziami jako pracownicy ministerstwa, czy popierają wprowadzane zmiany, czy też, jako niezawiśli sędziowie mają inne zdanie i jeżeli tak to jak mogą to pogodzić z wykonywaną pracą? To pytanie staje się bardziej aktualne po ujawnieniu przez Kancelarię Sejmu tzw. list poparcia do KRS i nie chodzi mi o kwestię związaną z legalnością istnienia KRS, bo nie to jest przedmiotem tego tekstu. Odpowiedź na to pytanie będzie możliwa moim zdaniem po odpowiedzi na inne pytanie, a mianowicie czy potrzebni nam są sędziowie pracujący w ministerstwie?

Obejmując zaszczytny urząd sędziego wszyscy składamy ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i zobowiązujemy stać na straży prawa i obowiązki sędziego wypełniać sumiennie. Przysięga sędziowska zobowiązuje wszystkich, i powinni pamiętać o niej również ci sędziowie, którzy podjęli pracę w Ministerstwie Sprawiedliwości w ramach tzw. delegacji. Oczywiście przepisy ustawy o sądach powszechnych, a konkretnie art. 77 usp przewidują taką możliwość, ale trzeba zadać sobie pytanie, jak długo powinna trwać taka delegacja i czy w ramach zasady odrębności władz i niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej jest ona w ogóle zasadna? Na marginesie dodam, że funkcjonowanie tychże delegacji ministerialnych nie jest związane z ekipą obecnie rządzącą, ale jest to problem pojawiający się od wielu lat i nadal nie jest rozwiązany. Zgodnie z art. 173 Konstytucji RP Sądy są władzą odrębną, a sędziowie w ramach swej władzy są niezawiśli i podlegają tylko ustawom (art. 178 Konstytucji). W ramach tej normy wydaje się, że delegowanie sędziów do stałej pracy w innym niż sąd miejscu jest złamaniem tej zasady. Bo musimy zadać sobie pytanie czy sędziowie pracujący w Ministerstwie Sprawiedliwości mają jeszcze atrybut niezawisłości, podlegają przecież służbowo, jako pracownicy resortu ministrowi, a więc politykowi?

» Czytaj dalej

16/02: RATLEREK

Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Pewien Ratlerek chciał być Bulterierem
I na dzielnicy robił aferę
Ujadał, skomlał i strzygł uszkami
Chcąc się popisać przed kolegami...
Część się go bała bo był krejzolem
I na dodatek chodził na pole
Z Panem - szaleńcem, na krótkiej smyczy
Jeden tam szczekał - drugi go ćwiczył...
Strasznie zajadła ta mała psina
Tak wymyśliła sobie ten finał
Że swój kaganiec chciała założyć
Na pysk Owczarka- ten, miast się trwożyć
Spokojnie kajtka przycisnął łapą
Udowadniając że był atrapą:
Udając wilka - szefa dzielnicy
Swój leczył syndrom...za krótkiej smyczy!

Grzegorz Gała
Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Zawarte w tytule pytanie odnosi się oczywiście do wyrażania protestów w sposób publiczny, czy to w formie obecności na zgromadzeniach, czy to w formie artykułów, listów otwartych itp.

Art. 178 § 3 Konstytucji RP przewiduje, że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Już tylko z tego przepisu konstytucyjnego wynika, że sędzia nie jest pozbawiony prawa prowadzenia działalności publicznej. Wręcz przeciwnie, sędzia jak każdy obywatel ma prawo, a niekiedy nawet obowiązek, do udziału w życiu publicznym i wypowiadania się, zwłaszcza w odniesieniu do aktów prawnych i ich projektów pod kątem zgodności z Konstytucją, innymi ustawami, prawami człowieka itp. Szczególnym przejawem konstytucyjnego uprawnienia sędziego do udziału w życiu publicznym jest właśnie protest w obronie niezależności sądów i niezawisłości sędziów. W moim przekonaniu jest to nie tylko uprawnienie, ale wręcz obowiązek sędziego. Kwestionowanie takiego uprawnienia sędziego jest złamaniem art. 178 § 3 Konstytucji.

Te konstytucyjne uprawnienia sędziego doznają pewnych ograniczeń, zwłaszcza przez zakazy określone w: § 13 Zasad Etyki Sędziowskiej - sędzia nie powinien wyrażać publicznie opinii na temat toczącego się lub mającego się toczyć konkretnego postępowania i art. 89 § 1 u.s.p. - żądania, wystąpienia i zażalenia w sprawach związanych z pełnionym urzędem sędzia może wnosić tylko w drodze służbowej. W takich sprawach sędzia nie może zwracać się do instytucji i osób postronnych ani podawać tych spraw do wiadomości publicznej.

» Czytaj dalej

Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Zgodnie z art. 17 ust 1 samorząd zawodowy tworzy się w celu reprezentacji osób wykonujących zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Takie powinno być zatem także zadanie samorządu zawodowego sędziów. Szczegóły precyzuje Prawo o ustroju sądów powszechnych. Jednak od 2017 r. samorząd zawodowy sędziów był stopniowo pozbawiany kompetencji i jakiegokolwiek znaczenia na rzecz dodawania uprawnień Ministrowi Sprawiedliwości. Od 14 lutego 2020 r. samorząd zawodowy sędziów w rozumieniu art. 17 Konstytucji przestał istnieć, podzielając tym samym los Krajowej Rady Sądownictwa w rozumieniu art. 186 Konstytucji i Trybunału Konstytucyjnego w rozumieniu art. 188 Konstytucji.

W pewnym uproszczeniu historia ostatnich lat funkcjonowania i poskramiania samorządu sędziowskiego przedstawia się następująco:

Do 14 lutego 2020 r. podstawowymi organami samorządu było zgromadzenia ogólne (lub przy większych sądach zgromadzenia przedstawicieli) sędziów okręgu i sędziów apelacji. W organach tych reprezentowani byli sędziowie wszystkich szczebli sądów w równej liczbie, jednak bez zachowania proporcji w stosunku do liczby sędziów danego szczebla sądu, których jest oczywiście najwięcej w sądach rejonowych, a najmniej w apelacyjnych. Oprócz zgromadzeń okręgowych i apelacyjnych każdy sąd miał swoje zebranie, w którym uczestniczyli wszyscy sędziowie tego sądu.

Od 14 lutego 2020 r. w miejsce zgromadzeń okręgów i apelacji oraz zebrań sędziów poszczególnych sądów wprowadzono zgromadzenia sędziów sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych. Całkowicie zatem zlikwidowano samorząd na poziomie okręgu rozumianego jako sąd okręgowy i leżące na jego terenie sądy rejonowe oraz na poziomie apelacji jako sąd apelacyjny oraz leżące na terenie jego właściwości okręgi (czyli sądy okręgowe i sądy rejonowe).

» Czytaj dalej

Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Jako przedstawiciel komunistycznych złogów, który wprawdzie zaczął orzekać w 1997 roku, ale wychowany na sędziego został przez aparat bezpieki, zobowiązany jestem zacząć od dowcipu rodem z PRL.

Otóż uzbrojony w pałkę milicjant łapie młodego chłopaka i zamierzając się do ciosu pyta: „student?...” Przerażony młodzian odpowiada: „Nie! Chuligan” – „a to Przepraszam …” odpowiada władza i wypuszcza młokosa.

Mam wrażenie, że dziś ten dowcip można już opowiadać, zmieniając milicjanta na policjanta, a studenta na SĘDZIEGO.

Wystarczy włączyć media publiczne i leje się nieprzerwany potok nienawiści, obrażania, kpin, szyderstwa itp. - skierowany pod adresem sędziów. W zasadzie to można odnieść wrażenie, że sędziowie to jakaś zorganizowana grupa przestępcza, która niczym agenci – śpiochy dotrwała od czasów komunistycznych aż do dziś, tylko po to, żeby nieustająco krzywdzić obywateli i walczyć z władzą, która przecież chce powszechnym dobrobytem i szczęśliwością naród obdarzyć.

Nie, nie będę polemizował. Kto chciał uwierzyć – już uwierzył, a kto ma zdolność do refleksji, sam oceni, czy to prawda.

Chcę jednak zwrócić uwagę na pewną ewolucję, jaka na naszych oczach się dokonuje.

» Czytaj dalej

Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Wiemy już, że sędziowie na walentynki dostaną swoisty prezent – obowiązywać zacznie ustawa represyjna. Rozwiązania tam zawarte mają za zadanie przetrącenie niezależności sądownictwa. Wiele osób oburza się, aktywni prawnicy i obywatele wskazują na zagrożenia wynikające z nowych rozwiązań. Jednak życie toczy się swoim torem. Niebo nie spada nam na głowę. Szersza publiczność patrzy na bój o praworządność z pewnym zainteresowaniem, ale nie próbuje zrozumieć istoty sporu o sądy. Najczęściej wystarcza stwierdzenie faktu – jest chaos. Za tę sytuację odpowiadają ci albo tamci, bo ufamy tym albo tamtym. Dlaczego tak się dzieje?

Przypomniała mi się stara piosenka kabaretowa, która w zabawny sposób opisywała realia społeczne poprzedniej epoki. Mam wrażenie, że utwór niesie bardziej uniwersalne przesłanie. Dzieło kabaretu „Długi” nosi prosty tytuł „Leży Marian”. Tytułowy Marian może być uznany za alegorię sytuacji w polskim sądownictwie, bo leży obok torów tramwajowych z odciętym nogami niczym wymiar sprawiedliwości pozbawiony niezależności. Jego żałosne położenie wywołuje żywe zainteresowanie lokalnej społeczności. Tłum wokół niego gęstnieje. Marian musi wręcz oganiać się od publiczności „…wszak ma jeszcze ręce”. W tłumie pojawia się pewna życzliwość dla Mariana, ale jego opłakaną sytuację niektórzy widzą przez pryzmat bliżej nieokreślonych wrogich knowań. Nurt ten reprezentują w piosence dwie sąsiadki, które nadinterpretują przymioty Mariana dostrzegając, że jest „..przecudnej urody; Jezu jaki młody!”. Jednocześnie szukają winnych upodlenia ofiary „…no i powiedz pani czyja to jest wina?; takiemu młodemu nogi się obcina”. Troska publiczna szybko ulega racjonalizacji „…nogi jak to nogi; żyć też bez nich może, ale wie sąsiadka, jutro ma coś zdrożeć”. W tłumie są również osoby tylko zaciekawione zamieszaniem, ale zupełnie niezainteresowane sytuacją Mariana. Ich przedstawicielem jest Karol, przyodziany w ortalion pracownik POM-u„…, który patrzy na te jatkę i wcina kanapkę”. No cóż, życie zmierza do normalizacji „…tramwaj ruszył dalej niezbrudzony wcale; krwi trochę zostało, ale bardzo mało”. Marian trwa, bo nie ma innego wyjścia. Publiczność nadal go obserwuje „…coraz więcej ludzi i nikt się nie nudzi”. Niektórzy wydają się przybici, jak piosenkowi emeryci, ale i u nich pojawiają się sugestie krytyczne „…panie, jak okropnie patrzeć na te rany, ale dobrze mu tak, pewnie był pijany”. Są też tacy, którzy nie okazują nawet zaciekawienia, jak idący obok Heniek, który z teczką w dłoni „…śpieszy się do biura; nikt go nie dogoni”. Wreszcie pomoc. Trzeba zająć się biednym Marianem, ale ratownicy nie kipią empatią. Było ich trzech „…dwóch poniosło nogi, jeden niósł Mariana”. Ostatecznie problem Marina traci znaczenie. W finale „…wszyscy się rozchodzą; każdy w swoją stronę; znów nic się nie dzieje; znów miny znudzone”.

Link do piosenki

» Czytaj dalej

Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Na Zebraniu Sędziów Sądu Okręgowego w Łodzi w dniu 30 stycznia 2020 r. stawiło się niespełna 50 z przeszło 100 sędziów tego sądu, a do końca dotrwało zaledwie 26. Zebranie zostało zwołane przez prezesa sądu celem zaopiniowania informacji rocznej. Jednak, już na samym Zebraniu, jak na każdym Zebraniu czy Zgromadzeniu od września 2017 r., rozszerzaliśmy porządek obrad o uchwały przedstawiające nasze stanowisko wobec aktualnej sytuacji wymiaru sprawiedliwości - uchwała nr 1 i 2 oraz sprawy różne - uchwała nr 3, która została zaproponowana pod głosowanie, z racji swojej materii, dopiero na koniec Zebrania po dyskusji i zaopiniowaniu informacji rocznej.
Wyniki i frekwencja przy głosowaniach w kolejności chronologicznej przedstawiają się następująco:

- uchwała nr 1 (stosowanie uchwały SN z 23.01.20, apel o rezygnację z konkursów w toku oraz o powstrzymanie się od startowania w nowych konkursach przed neo-Krs, zaniepokojenie zapisami ustawy „kagańcowej”) – głosujących 47, wynik głosowania: za – 39, przeciw 1, wstrzymujące się – 7;

- uchwała nr 2 (apel o ujawnienie list poparcia do neo-KRS) – głosujących 46, wynik głosowania: za – 43, przeciw 1, wstrzymujące się – 2;

- zaopiniowanie informacji rocznej za rok 2019 – głosujących 46, wynik głosowania: za – 12, przeciw 23, wstrzymujące się – 11;

- uchwała nr 3 (ocena pracy i niezależności od Ministerstwa Sprawiedliwości Prezesa Michała Błońskiego, od powołania na funkcję 19 marca 2018 r.) – głosujących 26, wynik głosowania: za – 17, przeciw 3, wstrzymujące się – 6.

» Czytaj dalej

02/02: NIBYLANDIA

Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
Wszyscy, lub prawie wszyscy czytali powieść J.M. Barriego „ Piotruś Pan”. To opowieść o świecie fantazji. Znajdziemy tam radość, zabawę i wyobraźnię. Magiczna podróż pozwala znaleźć się w krainie z dziecięcych snów - Nibylandii. To miejsce, gdzie spełniają się wszystkie marzenia. Jednak Nibylandia pełna jest też niebezpieczeństw. Największym z nich jest banda piratów pod przywództwem okrutnego kapitana Jakuba Haka, który chce schwytać Piotrusia.

Skąd u mnie takie skojarzenia wobec natłoku wydarzeń ostatnich dni?

Od już jakiegoś czasu mam wrażenie, że wszyscy żyjemy w takiej właśnie Nibylandii, tylko nie jest to kraina z bajki, a wręcz przeciwnie.

Wszystko zaczęło się od powstania niby – Trybunału Konstytucyjnego, który od kilku już lat nie spełnia swojej ustawowej roli, niby działa, a nie do końca. Wydaje orzeczenia, ale znacznie spadła ich ilość, łamane są zasady związane z przydziałem spraw do referatów poszczególnych sędziów. Na domiar złego tym niby- Trybunałem rządzi niby prezes pani Julia Przyłębska (odnoszę się do wątpliwości, co do zachowania procedur przy jej wyborze na tą funkcję). Tenże niby - Trybunał ma być w założeniu organem niezależnym, a jak donoszą media tak nie jest. Pani Julia Przyłębska spotyka się z przedstawicielami partii rządzącej. Nie wiem, co mają na celu takie spotkania, ale to nie buduje pozycji samego trybunału. Następnie tuż po wydaniu Uchwały składu połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. w sprawie legalności KRS i Izby Dyscyplinarnej dowiadujemy się, że uchwała ta będzie przedmiotem obrad Trybunału już 25 lutego 2020r, czemu tak szybko? Może to jest właśnie efekt tegoż spotkania. Nie chcę nawet snuć przypuszczeń, że na spotkaniu tym omówiono wspólnie strategię, jak również sugerowano rozwiązanie. Jednak przydział tej sprawy pani Krystynie Pawłowicz jest niepokojący. Jeżeli zaś w wydaniu tego orzecznicza będą brali udział tzw. sędziowie dublerzy to będziemy mieli do czynienia z niby orzeczeniem, po wydaniu, którego niby - Trybunał znowu zapadnie w zimowy sen.

» Czytaj dalej

Kategoria: Ogólne
Opublikował: sedziowie-admin
W ostatnich dniach sytuacja w polskim wymiarze sprawiedliwości przypomina dramat sądowy w najlepszym wydaniu. Mamy zaskakujące zmiany akcji, przemoc psychiczną, skomplikowany układ akcji i reakcji. Role czarnych charakterów nieco płaskie, ale bez przesady. Niektórzy udanie łączą mroczną siłę z tragikomiczną nieporadnością (trzeba podkreślić wybitną kreację aktorską sędziego Mitery). Hollywoodcy reżyserzy wstydźcie się, nie macie aż tak bogatej wyobraźni. No cóż, nie czas na żarty. Sprawa jest zbyt poważna. Ostatnio Sąd Najwyższy mocą swojego autorytetu wskazał drogę powrotu do standardów państwa prawnego w wymiarze sprawiedliwości.

Uchwała składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. w sprawie BSA I-4110-1/20 z pewnością ma walor wydarzenia o historycznej doniosłości. Stanowi ona przykład dobrze rozumianej misji władzy publicznej. Trzecia władza przemówiła ustami swoich najwybitniejszych przedstawicieli. W uchwale widać troskę o dobro wspólne, interesy obywateli, którzy nie powinni tracić na chaosie prawnym. Sposób przedstawienia motywów rozstrzygnięcia przez sędziego Włodzimierza Wróbla jest przykładem pięknego i zrozumiałego mówienia o sprawach bardzo trudnych. Jednak tezy przywołanej uchwały (z istoty swej ujęte syntetycznie) wywołują szereg poważnych problemów interpretacyjnych. Najpoważniejsze wątpliwości dotyczą sposobu badania prawidłowości obsadzenia sądu.

» Czytaj dalej