Każda reforma wymaga zdiagnozowania problemów, pomysłu jak je rozwiązać, konsultacji, przygotowania do wdrożenia, samego wdrożenia oraz podsumowania efektów. W przypadku ostatniej reformy wymiaru sprawiedliwości wyglądało to mniej więcej tak:

ZDIAGNOZOWANIE PROBLEMU
Zbyt duży liberalizm i niezależność sądów, skutkująca imposybilizmem w zakresie osiągania celów wybranej demokratycznie władzy.

PROPONOWANE ROZWIĄZANIE
Wymiana sądowniczych elit, które ukształtowało 30 lat wolnej Polski na nowe, bardziej sprzyjające preferencjom i oczekiwaniom reformatorów.

KONSULTACJA
Wykonać! Bez względu na protesty środowisk prawniczych, części obywateli, totalnej opozycji i Brukseli.

PRZYGOTOWANIE DO WDROŻENIA
Rozpropagowanie w społeczeństwie złego obrazu sądów i sędziów jako usprawiedliwienie reformy.
Uchwalenie ustaw zwykłych, dających możliwość natychmiastowego mianowania, bez udziału środowiska, prezesów sądów oraz przejęcia kontroli nad Krajową Radą Sądownictwa, uniezależnienie awansów od przejścia wszystkim szczebli kariery, zwiększenie liczby stanowisk w Sądzie Najwyższym, w tym utworzenie od podstaw dwóch nowych, strategicznych izb.

WDROŻENIE
Wyszukanie osób z dołów hierarchii, żądnych szybkiego awansu, o należytych preferencjach ideologicznych i bez skrupułów co do stosowanych metod. Uczynienie ich prezesami, wysokimi urzędnikami w ministerstwie, sędziowskimi członkami KRS, rzecznikami dyscyplinarnymi, sędziami najwyższych szczebli sądownictwa.

EFEKT
Największa w historii wolnej Polski, a może nawet całego demokratycznego świata, afera hejterska, w którą uwikłana jest znacząca cześć nowej patriotyczno-narodowej elity sędziowskiej.

MORAŁ
Żadnej elity nie stworzy się na siłę, w trybie ekspresowym, w celu realizacji własnej ideologii politycznej.

SSO Ewa Maciejewska