Szacowna dama ten feler miała,
że nazbyt ostrych słów używała.
Raz jej „kasta” skądś się wzięła,
potem „mścić się” zapragnęła,
tak jej przekaz się rozmywał,
temat formy wciąż wypływał.
Włos się jeżył, ból był głowy,
gdyż ambaras stąd gotowy.
Że o ważne rzeczy chodzi,
może niech się ciut ochłodzi?
Może winna bardziej baczyć
ile dobór słów tu znaczy?
Niesforne damy wypowiedzi
są złą pożywką dla gawiedzi…

Myśli ulotne paragrafem zdobne